| Streszczenie: |
Bates i in. (2003) zoperacjonalizowali prawo Zipfa jako negatywny związek długości słowa z jego frekwencją. Zatem im częściej używane jest dane słowo tym jest ono krótsze. W ujęciu powstawania języka można to wyrazić w ten sposób, że najczęściej używane pojęcia»zarezerwowały sobie" krótkie i proste słowa do ich opisu. Twierdzenie to wydaje się być zgodne z jednym z podstawowych założeń psychologii poznawczej, mówiącym o ekonomii procesów przetwarzania informacji. Według Fiske i Taylor (1991) umysł ludzki działa jak skąpiec poznawczy (cognitive miser), który dąży do możliwie najlepszych efektów, przy minimalnej konsumpcji zasobów (czasu, operacji umysłowych itp.), angażuje jedynie część dostępnych zasobów poznawczych, chroniąc się przed ryzykiem przeciążenia. Jest ono również zgodne z podejściem zdroworozsądkowym - po co tracić czas na częste i misterne wymawianie długich słów (nie tylko na poziomie artykulacji, ale również w aspekcie komunikacji). Bates i in. (op. cit.) potwierdzili prawo Zipfa dla siedmiu języków z różnych grup (angielski, niemiecki, włoski, hiszpański, węgierski, bułgarski, chiński). W prezentacji przedstawione zostaną wyniki analizy mającej na celu weryfikację tego prawa w ramach języka polskiego. Wykorzystane zostały trzy różne miary frekwencji słów: (1) miara subiektywnej frekwencji – osoby oceniały na skali jak często używają danego słowa (N=20 osób) (por. Balota i in. 2001), (2) elektroniczna lista frekwencyjna (uzyskana ze skanowanych tekstów: literatura popularna, piękna, podręczniki i opracowania naukowe; zakres 449471 słów, dostępna online, autor: Jerzy Kazojć), (3) Słownik Frekwencyjny Polszczyzny Współczesnej (Kurcz i in. 1990; miara również dotycząca języka pisanego, obejmująca różne gatunki literackie), oraz dwie miary długości słów: (1) ilość znaków, (2) ilość sylab. Uzyskane dane wskazują, że istnieje umiarkowany negatywny związek między długością słowa a jego frekwencją, czyli w pewnym zakresie potwierdzają prawo Zipfa. Wykazano również, że związki pomiędzy poszczególnymi miarami frekwencji nie są zbyt silne. Słaba korelacja pomiędzy różnymi zastosowanymi miarami frekwencji wydaje się być zgodna z wynikami uzyskanymi przez Gernsbacher (1984), która wskazuje na trudności związane z obiektywnymi miarami frekwencji słów takimi jak słowniki czy listy frekwencyjne. Dane wykorzystywane do stworzenia takich opracowań są zazwyczaj pobierane z pisanych form języka, które nie są reprezentatywne dla języka mówionego czy słyszanego, z którymi zaś bardziej zgodne okazują się być subiektywne oszacowania frekwencji.
|