| Imię i nazwisko: |
Maria Golka |
| Tytuł wystąpienia: |
Konstrukcja "szkieletu syntaktycznego" w przyswajaniu języka: słowa funkcyjna a morfemy fleksyjne |
| Słowa kluczowe: |
przyswajanie języka, składnia, słowa funkcyjne, morfologia, psycholingwistyka, kognitywistyka |
| Streszczenie: |
Przyswajając swój język ojczysty, dzieci muszą nauczyć się składni. Aby móc obliczyć znaczenie zdania, muszą być zdolne do przypisania każdemu słowu jego kategorii syntaktycznej i wiedzieć, jak poszczególne kategorie zachowują się wewnątrz zdania. W jaki sposób jednak dzieci potrafią skonstruować reprezentację syntaktyczną zdania, nie znając jeszcze wszystkich słów, wchodzących w jego skład?
Około 18. miesiąca życia, dzieci są już wrażliwe na właściwości prozodyczne zdania i odróżniają słowa funkcyjne od słów leksykalnych. Hipoteza „szkieletu syntaktycznego” zakłada, że konstruują one pobieżną strukturę syntaktyczną, opierając się równocześnie na prozodii zdania i na słowach funkcyjnych, które się w nim pojawiają. Prozodia miałaby pomagać w oddzieleniu poszczególnych syntagm, a słowa funkcyjne miałyby ułatwiać ich „etykietowanie” (grupa nominalna, grupa werbalna, etc.). W ten sposób, słowo poprzedzone rodzajnikiem zostaje skategoryzowane przez dziecko jako rzeczownik, a słowo poprzedzone zaimkiem zostaje uznane za czasownik.
Hipoteza ta wydaje się sprawdzać dla języków, gdzie podmiot jest obowiązkowy, a słowa funkcyjne pojawiają się często. Zostało to potwierdzone w wielu badaniach, prowadzonych na użytkownikach języka angielskiego, francuskiego, czy niemieckiego (np. Bernal, Lidz, Millotte, Christophe, 2007; Höhle, Weissenborn, Kiefer, Schulz, Schmitz, 2004). Co jednak dzieje się w przypadku języków takich jak polski, gdzie słowa funkcyjne są rzadkie, a informacja na temat kategorii syntaktycznej wyrazów znajduje się raczej w ich końcówkach morfologicznych?
Te dwa źródła informacji o kategorii syntaktycznej (słowa funkcyjne i fleksja), można uznać za równoważne. Można powiedzieć, że w pierwszym przypadku mamy po prostu do czynienia z morfemami wolnymi, podczas gdy w drugim – z morfemami związanymi. Istnieje jednak między nimi pewna ważna różnica: słowa funkcyjne pojawiają się przed wyrazem, natomiast końcówki fleksyjne – po nim. Jeśli przyjmiemy, że struktura syntaktyczna jest obliczana w czasie rzeczywistym, podczas, gdy zdanie jest wypowiadane, fakt ten powinien wpływać na strategie przyjętą w tymże obliczaniu. W jaki sposób fakt, że morfem gramatyczny następuje po słowie (a nie przed, jak w przypadku słów funkcyjnych) wpływa na konstrukcję szkieletu syntaktycznego?
W referacie przybliżę dane, przemawiające za hipotezą „szkieletu syntaktycznego”. Następnie rozważę implikacje, jakie może to mieć dla języków takich jak polski oraz przedstawię metodę własnego badania, które jest w trakcie realizacji.
Zważywszy, że większość badań na temat akwizycji języka prowadzi się na użytkownikach języka angielskiego, ich rezultaty są często generalizowane, a wyprowadzane z nich teorie uznawane za uniwersalne. Jest jednak możliwe, że wraz ze zmianą parametrów, zmieniają się również strategie kategoryzacji syntaktycznej słów.
|
| Zainteresowania: |
kognitywistyka, psycholingwistyka, logika |
| Uczelnia: |
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Cogmaster (Paris 5, ENS, EHESS), Laboratoire de Sciences Cognitives et Psycholinguistique |
| Status: |
student |
|