| Imię i nazwisko:
|
Zuzanna Kasprzyk |
|
Temat wystapienia:
|
Paradoks intelektualizmu moralnego a znaczenie greckich terminów technicznych |
| Słowa kluczowe:
|
intelektualizm etyczny, argumentacja moralna, rozumowania, greka |
| Streszczenie:
|
Termin „paradoks Sokratesa” związany jest z sokratejską doktryną
intelektualizmu etycznego, zgodnie z którą wiedza o dobru moralnym jest koniecznym i wystarczającym
warunkiem działania moralnie dobrego. W świetle tego poglądu, aby człowiek działał dobrze, konieczne jest, by
posiadał wiedzę o tym co dobre, jeżeli zaś tej wiedzy tej nie posiada, jego działanie nie może być działaniem
dobrym. Tezę tę można uprościć i ujść w zdanie o postaci:
„ jeżeli X zna dobro, to X nie może działać źle”
Twierdzenie to uznawane jest za paradoksalne, gdyż przeczy powszechnemu mniemaniu o naturze
moralności, a także codziennemu doświadczeniu słabości woli, przez którą ludzie, mimo że wiedzą jak powinni
postąpić, świadomie działają wbrew tej wiedzy i powodują zło. Słynna sentencja Owidiusza "Video meliora
proboque, deteriora sequor" (widzę i pochwalam co dobre, lecz podążam za złem) dobrze ilustruje ten pospolity
stan rzeczy. Zważywszy, że Sokrates był subtelnym filozofem, dziwi niezmiernie, że sformułował tak intuicyjnie
nietrafny pogląd, konsekwentnie go bronił i uporczywie się do niego odwoływał w trakcie wielu swoich dyskusji.
Cudza pomyłka, a zwłaszcza pomyłka uznanego autorytetu, jest zawsze ekscytująca, dlatego „paradoks
Sokratesa” zaowocował gorącymi dyskusjami oraz obszerną literaturą. Niektórzy autorzy podejmujący próbę
standaryzacji argumentu Sokratesa stwierdzają, że rozumowanie to obarczone jest błędem ekwiwokacji, inni zaś
sądzą, że ma ono charakter perswazyjny, a zatem nie należy traktować go jako rozumowania sensu stricto, które miałoby czegokolwiek
dowodzić. Wszyscy zgodnie uważają, że twierdzenie to – w jego literalnym sensie - jest nie do
zaakceptowania. Uważam, że opinia o doktrynie intelektualizmu etycznego i rzekomym „paradoksie”
Sokratesa jest w dużej mierze chybiona. Teza ta występuje w kilku dialogach Platońskich – m. in. w
Protagorasie (345d – 346e), Timaiosie (86d5-e3), Gorgiaszu (509e5-7) oraz w Prawach( 731c1-d5, 860d5).
Przypuszczam, że przeszkodą w tego rodzaju analizach sš tłumaczenia z języka starogreckiego, które nie
eksponują rzeczywistego sensu terminów używanych wówczas w dyskusjach filozoficznych, a przez to
uniemożliwiają zrozumienie właściwej intencji Sokratesa i treści jego doktryny.
W niniejszym wystąpieniu postaram się osiągnąć dwojaki cel: Przeanalizuję odpowiednie fragmenty oryginałów Gorgiasza oraz Protagorasa i na tej podstawie spróbuję dowieść, że rozumowanie Sokratesa można uznać za nieprawidłowe jedynie w dialogu Gorgiasz i tam istotnie można stwierdzić zachodzenie paradoksu, natomiast w Protagorasie argument Sokratesa jest rzetelny i spójny z pozostałymi poglądami szkoły sokratejskiej. Po drugie postaram się wykazać, że w „paradoksie Sokratesa" - rozumianym nawet w sposób literalny - nie ma w istocie nic paradoksalnego.
|
| Zainteresowania:
|
filozofia języka, metaetyka, etyka |
| Uczelnia:
|
Uniwersytet Warszawski |
| Status:
|
doktorant |
|
|
 |
|